expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 19 maja 2016

SHOPPING COSMETICS IN ROSSMANN

Jest to mój pierwszy post kosmetyczny, mam nadzieje ze zostanie pozytywnie odebrany. Promocje w drogeriach zachęcają do zakupów a w szczególności jeśli ta promocja dotyczy aż -49% lub więcej. Taka promocja ostatnio obowiązywała w drogerii Rossmann. Ja oczywiście z niej skorzystałam i  z miłą chęcią poniżej przedstawiam Wam moje łupy. Niektóre kosmetyki są nowością w mojej kosmetyce i uważam ze jest to świetna okazja na wypróbowanie czegoś nowego.

 
Część I obejmowała: podkłady, pudry, bronzery i korektory do twarzy.

Korektor CC w kredce od MAX FACTOR 
Beżowy (niweluje cienie pod oczami), zielony (redukuje zaczerwienienie). Kupiłam pod wpływem chwili i nie żałuje bo korektory sprawują się świetnie. Są miękkie o kremowej konsystencji, perfekcyjnie stapiają się ze skórą a szybka aplikacja w wygodnym wykręcanym sztyfcie umożliwia precyzyjną aplikację. Korektory trzeba używać wyłącznie pod makijaż. 


Krem CC nr. 32 od BOURJOIS 
Jestem bardzo zadowolona z tego kremu, mogę śmiało napisać, że to mój faworyt. To moje drugie opakowanie, bardzo wydajny, wystarczą trzy krople kremu CC, aby pokryć całą twarz. Krycie zadowalające jak na taki produkt, konsystencja lekka w sam raz na lato ;).


Podkład Super Stay nr.10 od MAYBELLINE  
Podkład jest nowością w mojej kosmetyce. Oceniam go pozytywnie, ale nie jest to mój idealny podkład, dlatego będę szukać dalej. Świetna konsystencja, dobrze się rozprowadza, daje dobre krycie (ale na pewno nie na 24 h), przy tym nie tworząc efektu maski. Raczej będę go używać w okresie jesienno - zimowej.


Bronzer nr. 52 od BOURJOIS  
Cztery niesamowite kawałki, które kształtem i zapachem przypominają czekoladę. Nie będę się rozpisywać bronzer jest polecany praktycznie przez każdego kto go posiada również przez mnie. To moje drugie opakowanie i na pewno będą kolejne. 



Róż o kremowej konsystencji nr. 05 od MAYBELLINE
Przyznam, że pierwszy raz mam do czynienia z różem o konsystencji pianki. Róż daje naturalny efekt o delikatnym rozświetleniu, bardzo dobra pigmentacja, idealny do codziennego lekkiego makijażu. Dodam, że jest to nowość w mojej kosmetyce i po kilku użyciach mogę stwierdzić, że świetnie się sprawuje także  polecam wypróbować.


Część II obejmowała: tusze, kredki, cienie i eyelinery do oczu.


Maskary do rzęs od MAYBELLINE
Uwielbiam maskary firmy Maybelline. Moim faworytem od kilku lat jest The Colossal 100% Black, ten tusz robi z moimi rzęsami wszystko co potrzebuje, jednym słowem jest niezastąpiony. Volum Express Turbo Boost jest maskarą pogrubiającą, taką dużą dawkę objętości dla moich rzęs mogę zawdzięczać wyłącznie jemu, jest alternatywą gdybym zgubiła Colossala. Natomiast maskara Lash Sensational  jest nowością w mojej kosmetyce. Precyzyjnie rozdziela rzęs, że powstaje jak to producent określił "wachlarz rzęs". Tusz niestety nie pogrubia rzęs, więc nakładam dwie warstwy dla optymalnego pogrubienia, ale mino to nie jestem aż tak bardzo zadowolona. Nie kupie jej ponownie, gdyż lubię pogrubiające maskary.


Kredka i eyelinery od MAYBELLINE
Kredka do powiek Master Drama, ma mocny nasycony kolor, długotrwała (wytrzymuje cały dzień bez poprawek) i przede wszystkim jest miękka co sprawia, że delikatnie rozprowadza się po powiece (mi akurat takie kredki odpowiadają). Minusem jedynie może być to, że nie jest wysuwana, trzeba spokojnie bez pośpiechu przytemperować gdyż jest zbyt miękka i może ulec złamaniu. Eyelinery Master Precise oraz Master Kajal są nowością w mojej kosmetyce. Jak na razie jestem bardzo zadowolona, wykonuje się mini intensywne i precyzyjne kreski. Jak będą się sprawować przekonam się z biegiem czasu.



Część III obejmowała: szminki, kredki, lakiery i odżywki do ust i paznokci.



Matowe pomadki do ust nr. 06, 09 i 10 od BOURJOIS 
Kultowe pomadki Rouge Edition Velvet są znane i chwalone przez większość z Nas, więc nie ma co się rozpisywać. Pomadka spełnia wszystkie moje oczekiwania, także jak ktoś posiada to się ze mną zgodzi.



Szminka The Only One nr. 100, szminki Lasting Finish Kate nr. 028 i 030 od RIMMEL
Zarówno The Only One jak jak i Lasting Finish Kate są nowością w mojej kosmetyce. Marka RIMMEL zaskoczyła mnie pozytywnie. Szminki pod nazwą The Only One są rewelacyjne, nie spodziewałam tak dobrego produktu. Nakładając ją na usta mamy przyjemny komfort nawilżenia, po ok. minucie szminka delikatnie tężeje, co mi bardzo odpowiada. Piękny intensywny kolor, który nawet długo wytrzymuje dopóki nie zacznie się jeść, w końcu to szminka  lipstick. Mimo to bardzo ją polubiłam i na kolejnej promocji wypróbuje inne kolor ;). Jeśli chodzi o szminki Lasting Finish Kate pierwsze, co można zauważyć i zarazem wyczuć to intensywność koloru jak i zapachu. Im więcej szminki nałożysz na usta tym intensywniejsza i bardziej pachnąca się staje. Zdecydowanie odcień 030 jest moim faworytem, zakupie ponownie ?. Na pewno tak ;).


Szminka Color Sensational nr.132, 900 , szminka Color Sensational Matte nr. 940, 950 od MAYBELLINE 
Nawilżająca szminka do ust Color Sensational jest również godna polecenia. Od dawna ulubiłam sobie z tej serii dwa odcienie i decydując się na zakup wybrała je ponownie (ale to był już ostatni zakup tej wersji, gdyż wolę wersje matte). Matowa szminka Color Sensational Matte jest nowością w mojej kosmetyce. Kremowa konsystencja, mocno intensywne kolory ale nie jest aż tak mocno matowa jak np. pomadki od Bourjois. Mam dwa kolory i jestem z nich zadowolona, na pewno kupie inne bo warto.

Balsamy do ust od  NIVEA, ochronny sztyft do ust od NEUTROGENA, balsam do skórek od SALLY HANSEN
Na koniec pozostały nawilżające masełka do ust: neutralne, a także o wariancie zapachowym maliny i kokosu. Najczęściej używam je będąc w domu lub na noc aby nawilżyć usta. Natomiast pomadka w sztyfcie z ochronnym filtrem SPF 20 świetnie się sprawdza do naturalnego makijażu lub wtedy gdy nie nie chce użyć kolorowej pomadki (za błyszczykami nie przepadam).  Balsam do suchych skórek z formuła z białej herbaty i ogórka jest nowością w mojej kosmetyce. Świetnie nawilża skórki, zapach również przyjemny, solidne odkręcany opakowanie, wydaje się wydajny, a czy skuteczny przekonam się z czasem. 



Tym sposobem dotarliśmy do końca, jak macie swoje faworyty godne polecania, dajcie znać w komentarzach.




14 komentarzy :

  1. Świetne produkty :) Większość widziałabym w swojej kosmetyczce :)

    http://garderobelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie rzeczy sa tak cudowne, że nie mam pojecia na czym zawiesić oko *,*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też właśnie dodałam taki post ;) ale super łupy ;)

    https://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Same świetne produkty! ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Same piękne szminki, widzę że zaszalałaś :) Warto było
    Jeśli możesz kliknij u mnie w najnowszym poście?

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. z bourjois uwielbiam te pomadki aqua, korektor zielony mam jednak leży - nie używam go ;) jestem ciekawa tego kremu cc z bourjois, rozświetla ? ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post :)
    Najlepsze są tusze <3
    http://dominikax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne szminki :D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie skorzystałam z promocji w Rossmannie, ale ciekawi mnie balsam do skórek.
    Pozdrawiam ciepło :) passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile cudowności! Szkoda, że mój Rossmann nie jest tak bogaty! :c
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. genialne nowości ;)

    zapraszam do mnie:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Super !
    zapraszam też do mnie na:
    www.vvbre.blogspot.com
    obserwujemy?? :) :*

    OdpowiedzUsuń
  13. same wspaniałości, szczególnie produkty do ust <3
    http://exality.pl/

    OdpowiedzUsuń